Gdyby nie chęć spotkania z Mistrzem Hemptonem, dumny jak zawsze Harry już dawno by wyszedł.
Wtedy to nadszedł Solomon i niechętnie oświadczył: – Harry, ty i twoja rodzina idziecie ze mną do sali wewnętrznej.
– Słucham? – Harry był zdumiony. Zapytał z niedowierzaniem: – Możemy wejść do środka?
– Tak. Wchodzicie wszyscy, czy nie? – zapytał z niezadowoleniem Solomon.
Tuż zanim Harry zdążył wykrzt
















