Thalia POV
Zmuszam moje zrujnowane ciało do przekraczania wszelkich granic. Moje poturbowane nogi niosą mnie przez oślepiającą, lodowatą ulewę, rozchlapując gęste błoto aż po posiniaczone kolana przy każdym zdesperowanym kroku. Gorące łzy żłobią ścieżki na moich policzkach, mieszając się z bezlitosnym deszczem. Słyszę, jak na mnie polują. Dudniące łapy, agresywne, gardłowe warczenia odbijające się
















