Z punktu widzenia Thalii
"Nie potrzebuję od ciebie żadnej z tych rzeczy," ripostuję. Unosi idealnie wyregulowaną brew, przez moment zaskoczona. Posyłam jej chłodny, mrożący krew w żyłach uśmiech. "Jeśli pozwolisz, mam lepsze rzeczy do zrobienia."
Gdy mam już odwrócić się na pięcie i odejść, brunetka chwyta mnie za łokieć. Warczę na nią i wyrywam ramię z jej uścisku. Mój wilk wychodzi na wier
















