Thalia POV
"Wejdź" – mówię.
Ned wchodzi do środka, wyglądając na zawstydzonego. Uśmiecham się do niego, a jego niebieskie oczy rozbłyskują jak lampki na choince.
"Luno, wszyscy są gotowi na spotkanie" – informuje mnie.
"O kurczę, zaraz tam będę, dziękuję ci, Nedzie."
Zerkam na Isolde. Przegląda jakieś dokumenty, siedząc na kanapie.
"Ciociu Isolde, dołączysz do nas na spotkaniu?" – py
















