Isolde POV
Otwieram ciężkie powieki i uderza w nie jasne światło. Jęczę. Valerius owija się wokół mnie jak koc. Mam pełny pęcherz, ale nie ma mowy, bym wyślizgnęła się z jego objęć, nie budząc go. Mimo to próbuję powoli się od niego odsunąć. Porusza się i mruczy coś niezrozumiałego, ale nie otwiera oczu. Która w ogóle jest godzina? Zerkam na zegarek; za trzynaście siódma. Przede mną długi dzie
















