Z perspektywy Thalii
– Nie – zaprzeczam, ale mój głos mnie zdradza. – Po prostu tęsknię za moim wilkiem.
– Wiem, skarbie – przytula mnie. – Wróci, gdy będzie na to gotowa. Nie zmuszaj jej do niczego.
Kiwam głową. Ginny odsuwa się ode mnie i sprawdza mój ubiór. – Śliczna sukienka. Bardzo gustowna, Thalio.
Mija mnie, kierując się do garderoby i wychodzi z niej minutę później. Pokazuje mi
















