Z punktu widzenia Thalii
"Przynieść ci trochę herbaty, Luno?" pyta Jace głosem cichym jak szept, lecz w pełni wyraźnym. Zerkam na niego. To pierwszy raz, kiedy spojrzał mi prosto w oczy. Kiwam głową. Znika z biura, wraca kilka minut później i zajmuje z powrotem swoje miejsce. Wchodzi młody mężczyzna z tacą, na której znajduje się dzbanek, kubek i torebka herbaty. Kładzie wszystko na kwadratowy
















