Z perspektywy Valeriusa
– Byłaś naprawdę w złym stanie, kiedy cię znalazłem.
– Więc nie masz zamiaru... wykorzystać mnie do czegokolwiek... niewłaściwego? – jąka się, czerwieniąc. Jest taka urocza i zbyt niewinna.
– Nie – odpowiadam, powstrzymując uśmiech.
– Czy moje jąkanie w twojej obecności aż tak cię cieszy, Alfo? – Jej ton jest lżejszy i cieplejszy. Powstrzymuje uśmiech i odwraca ode mnie gło
















