Perspektywa Thalii
– Pobudka, śpioszku. Powinniśmy iść na siłownię – głos Zane'a dobiega z drugiej strony drzwi. Marszczę brwi, niegotowa, by opuścić moje wygodne łóżko. Jednak jego gwałtowne pukanie zmusza mnie do siadania wpółprzytomnej. Rozciągając zasiedziałe kończyny, w końcu wygrzebuję się z pościeli. Rhea otwiera oczy, rzucając mi mordercze spojrzenie za to zakłócenie spokoju.
– Dzie
















