Z perspektywy Thalii
– Pojedziemy tym pierwszym – przerywa mu Ryker.
– Oczywiście, proszę pana – uśmiecha się urzędnik. Pośpiesznie podstemplowuje nasze bilety i podaje je Rykerowi, ponownie dziękując.
Uśmiecham się dyskretnie, gdy stoimy na peronie czekając na wejście na pokład, a już po minucie nadjeżdża długi, srebrny pociąg. Wygląda na nowy i drogi.
– Księżniczko. – Ryker wskazuje gestem wejśc
















