Mace POV
Panika rozerwała moją pierś, kiedy książę Valerius zrujnował spokój królewskiego zgromadzenia. W jednej sekundzie stał obok mnie, omiatając wzrokiem zatłoczoną salę balową; w następnej popędził ku krawędzi balkonu ze ślepą desperacją. Bez słowa ostrzeżenia przeskoczył przez marmurową balustradę, wykonując bezbłędny, samobójczy skok prosto z balkonu na czwartym piętrze zamku w czarną noc.
















