Z punktu widzenia Valeriusa
Moje serce natychmiast wyczuło, że ona na mnie patrzy. Moja przeznaczona stała przy oknie, a jej oczy były utkwione we mnie. Odwróciłem się, by uchwycić jej spojrzenie; jej serce biło mocno w piersi. Była taka zawstydzona, a jednak wytrzymała mój wzrok. Zauważyłem, że Thalia nigdy nie unika kontaktu wzrokowego, bez względu na to, jak bardzo jest nieśmiała.
To ozn
















