Punkt widzenia Thalii
Znajduję jakiś korytarz i biorę głęboki oddech. Dlaczego ta kobieta dotykała Valeriusa w ten sposób? Wydawali się tak blisko... i dlaczego to tak bardzo boli? Czy to prawda, że kogoś znalazł, a Ginny mnie okłamała?
Śmieję się bez cienia rozbawienia. Byłam taka głupia, czując się kimś wyjątkowym; myśląc, że mu się podobam.
– Witam – odzywa się głęboki, aksamitny głos.
















