Kiedy rano się obudziłam, Dixona nie było obok mnie. Dotknęłam pościeli obok i zorientowałam się, że jest zimna. Musiał wstać już jakiś czas temu.
Przebrałam się, a kiedy wzięłam do ręki telefon, zobaczyłam, że bratowa odpisała mi o trzeciej nad ranem.
Napisała: "Dopiero się obudziłam. Carol, jak ostatnio twoje zdrowie? Nie sądzę, żeby mój ślub z twoim bratem miał się odbyć w najbliższej przyszłoś
















