W lusterku wstecznym widziałam wyprostowane, samotne plecy Lance'a. Zamknęłam oczy i mruknęłam do siebie: „Nawet jeśli nie mam zdrowego ciała, nie ty jesteś od tego, by się nade mną litować”.
Każdy mógłby się nade mną litować, tylko nie on!
A do tego był jeszcze Dixon!
Kiedy dotarłam z powrotem do willi Shawów, było już bardzo późno. Wzięłam prysznic i usiadłam na brzegu łóżka, przeglądając w tele
















