Przekazała mu całe swoje błogosławieństwo, mimo że ją zranił.
Wolałby znosić jej nienawiść i gniew, niż przyjąć jej łatwe przebaczenie.
Pan Connor, prawnik, powiedział: „Panna Shaw miała ostatnie życzenie”.
Dixon z trudem panował nad smutkiem. Pan Connor kontynuował: „Panna Shaw miała nadzieję, że w dniu jej odejścia pożegnasz ją, grając jej ulubiony utwór na fortepian, «Ulicę, na której mieszka w
















