Umierałam i zawarłam spokój sama ze sobą.
Powiedziałam z uśmiechem: „Tak. Wybaczam ci”.
„Caroline, co się z tobą stało?”.
Zmarszczyłam brwi i zapytałam: „Hmm?”.
„Czuję, że coś z tobą nie tak”.
Powiedziałam łagodnie: „Wszystko u mnie w porządku”.
„Jesteś w domu? Jestem na dole”.
Nie odpowiedziałam.
Pospiesznie się rozłączyłam i wstałam. Ukryłam rozrzucone po pokoju leki przeciwbólowe i przebrałam s
















