Wstałam i parsknęłam z kpiną: „Dlaczego zakładasz, że ci pomogę?”.
Dixon wstał i przez okno zapatrzył się w falujące wody rzeki. Odparł czarującym i łagodnym głosem: „Chcesz znaleźć kogoś, kto cię ochroni i pokocha, a ja z wielką chęcią podejmę się tego obowiązku, z kolei ja potrzebuję odzyskać wspomnienia. To układ, w którym oboje wygrywamy! Caroline, dajmy sobie nawzajem szansę”.
Jego dokładne s
















