Lance od zawsze, od moich najmłodszych lat, wiedział, co do niego czuję. Jednakże zawsze trzymał mnie na dystans...
Schowałam telefon i stanęłam przy oknie. Gwen wciąż siedziała na ziemi, wyglądając wyjątkowo bezradnie i krucho. Zupełnie jakbym to ja okrutnie się nad nią znęcała. Zbierało mi się na mdłości.
Zastanowiłam się przez chwilę, po czym zadzwoniłam na policję. Twarz Gwen wykrzywił szok, g
















