Ogłosiłam z zadowoleniem: – Tak, mój brat, Henry, traktuje mnie najlepiej na świecie. Jest darem od mojej matki.
– Skoro to on traktuje cię najlepiej, to co ze mną?
Dixon nie mógł przeboleć tej myśli, więc zmrużyłam oczy i przypomniałam mu łagodnie: – Przynajmniej na razie to on jest osobą, która traktuje mnie najlepiej.
Nie spierał się ze mną dłużej, ale był zaintrygowany moją relacją z Henrym. Z
















