Ostatnio w mieście Wu rzadko padał śnieg. Zamiast tego zazwyczaj deszcz. Przyłożyłam telefon do ucha i usłyszałam łagodną skargę Dixona. "Na zewnątrz po prostu leje. Zmokłem. Nie otworzysz mi drzwi?"
Kiedy wsłuchałam się w jego głos, usłyszałam, że brzmiał na nieco zdenerwowanego.
Omiotłam wzrokiem swój pokój. "Dlaczego do mnie przyszedłeś?"
"Caroline, zapomniałaś, że jestem teraz twoim chłopakiem
















