To był delikatny, bardzo delikatny pocałunek.
Zszokowana, wpatrywałam się w niego. Chciałam zapytać, czy byłby gotów się ze mną spotykać, rozpieszczać mnie i kochać.
Oczywiście w ostatecznym rozrachunku mógłby potraktować mnie tak, jak traktował inne kobiety, i porzucić w dowolnej chwili.
Jednakże, gdy już miałam zadać to pytanie, pogłębił pocałunek. W tym bezkresnym oceanie odnalazł dryfujący kaw
















