Moja miłość w końcu została odwzajemniona.
Chaos i wir w moim sercu wreszcie doczekały się odkupienia, ale teraz nie miałam odwagi zrobić kroku naprzód.
Tak, nie miałam odwagi.
Mężczyzna przede mną miał czyste oczy i moje myśli nie miały przed nim gdzie się ukryć. Od dawna wiedział, że do niego wzdycham.
W głębi pamięci nigdy nie potrafiłam zapomnieć, jak pytał: – Dlaczego wciąż za mną chodzisz?
–
















