— Orion! — Harper pomachała do niego.
Vivienne nie była zaskoczona. Wiedziała, że ciotka Harper była żoną pana Sinclaira, a zarazem matką Oriona.
— Kopę lat, Harper. Czy to twoja przyjaciółka?
Harper chwyciła ją pod ramię i powiedziała: — Najlepsza!
— Co ty tu robisz? — Gideon spojrzał na Oriona z niecierpliwością.
Orion uśmiechnął się i odparł: — Przyszedłem poznać tę damę. — Miał na myśli Vivien
















