Widząc, że Vivienne ją ignoruje, Monica zaszła jej drogę. – Co ty robisz?
– Zejdź mi z drogi. – Vivienne odepchnęła ją na bok, nie zważając na osoby rozmawiające za jej plecami, i skierowała się prosto do gabinetu. Trzasnęła dokumentami o biurko.
Richard był wstrząśnięty jej zachowaniem, a jego twarz posępniała. – Jak śmiesz tu wracać?
– Myślisz, że chcę tu wracać? Przyszłam cię o coś zapytać. – V
















