Oczy Vivienne rozbiegały się na boki, a wyraz jej twarzy powoli łagodniał.
„Ojciec przejął wszystkie udziały matki?”
„DLACZEGO?”
„To był wspólny kapitał, a to były udziały matki. Dlaczego zostały przejęte?”
– Nie wierzę ci. – Vivienne zgrzytnęła zębami.
– Dlaczego nie zapytasz ojca? – Widząc, jak w jej oczach gaśnie nadzieja, Gideon poczuł się w jakiś sposób... zatroskany.
Prześwietlił każdy szcze
















