„Proszę pana, czy może mi pan zawiązać kokardę?” Chloe znów zaczęła płakać, a po jej policzkach potoczyły się łzy.
„Przestań ryczeć!” ryknął mężczyzna tak głośno, że aż ochrypł.
Zaskoczona Chloe zacisnęła usta, płacząc bezgłośnie i wpatrując się w niego bez słowa.
Mężczyzna zawiązał jej kokardę, wstał i podszedł od tyłu do mężczyzny z jeżykiem. „Myślisz, że ta Kensington postradała zmysły? Naprawd
















