„Pan... Pan jest panem Gideonem Rothwellem, prawda? Jeśli... Jeśli... Jeśli chce pan uratować te dzieciaki, niech pan zapłaci nam 1 600 000. W przeciwnym razie je zabijemy!”
Chłodne oczy Gideona stały się niezwykle posępne i surowe, gdy zerknął na Wyatta, który stał obok niego.
Wyatt zdawał się coś zrozumieć; chwycił płaszcz i wyszedł z gabinetu razem z Gideonem.
„Zapłacę wam okup, którego żądacie
















