Po tych słowach Vivienne opuściła salę, nie oglądając się za siebie.
Camilla wybiegła z sali i dogoniła ją, gdy ta dotarła do wejścia do windy. – Vivienne Kensington, zatrzymaj się w tej chwili!
Vivienne odwróciła się bokiem i spojrzała na nią gniewnie. – A niby dlaczego? Tylko dlatego, że nie udało ci się mnie przegadać, celowo sprowadziłaś naszego ojca do Obsidian Group, by prosił mnie o powrót
















