"To ja powiedziałam Wrenowi, żeby nie żenił się z tą dziewczyną. Nie waż się obwiniać o to mojego wnuka," powiedziała Marta, jej protekcjonalny ton ucinał dalsze argumenty Carlisle'a.
Carlisle zacisnął szczękę, ale postanowił na razie odpuścić. Zajmie się Wrenem, kiedy ten wróci.
"Dobra, rozumiem. I tak będziesz go bronić, nieważne co. Odpuszczam," mruknął Carlisle, tracąc cierpliwość. "Załatwił
















