Devon
Miałem właśnie wyjaśnić moje relacje z Evelyn, gdy wtrąciła się pani Foster, a jej głos ociekał jadem.
– Panie Hall, chyba nie daje się pan jej nabrać – powiedziała, ściskając swoją markową torebkę jak tarczę. – Jeszcze w liceum ona była...
Pan Foster szybko chwycił żonę za ramię, ucinając jej wpół słowa. Jego twarz zbladła, a na czole perlił się pot, gdy zwrócił się do mnie boleśnie służalc
















