Evelyn
"Panie Gray, kto daje panu prawo, by odzywać się do mnie w ten sposób?" Głos Devona był zwodniczo spokojny, co czyniło go jeszcze bardziej przerażającym.
Patrzyłam, jak szczęka Ethana się zaciska. "Mam pełne prawo martwić się o moją siostrę."
"Siostrę?" W śmiechu Devona nie było ani krztyny rozbawienia. "O tę samą rodzinę, która wygnała ją z watahy? Tę samą, która odwróciła się do niej plec
















