Evelyn
Pędziłam przez szpitalny korytarz, a serce waliło mi w piersi. Nie było ani sekundy do stracenia. Życie Jacka wisiało na włosku, a ten odłamek srebra z każdym uderzeniem zbliżał się do jego serca.
"Przygotujcie salę operacyjną numer trzy", rozkazałam, zrzucając mokre ubrania w szatni. "I potrzebuję kompletnego zestawu do ekstrakcji srebra."
Wzięłam najszybszy prysznic w moim życiu, zmywając
















