Evelyn
Usłyszałam pukanie do drzwi dokładnie o siódmej rano. Biorąc głęboki oddech, chwyciłam spakowaną torbę i otworzyłam drzwi, by zastać na korytarzu czekających Devona i Lily. Jason stał kilka stóp za nimi, ustawiony przy windzie niczym cichy strażnik.
"Eve! Gotowa na nasz mały wypad?" Lily promieniała, podskakując z ekscytacji na palcach. Jej energia była niemal zaraźliwa, ale mój własny niep
















