Evelyn
Aiden i ja wpadliśmy przez drzwi do pokoju hotelowego Taylora; moją torbę medyczną ściskałam kurczowo w dłoni. To, co zobaczyłam, zmroziło mi krew w żyłach. Oszałamiająco piękna kobieta o kruczoczarnych włosach i karmazynowych ustach siedziała na skraju łóżka Taylora. Jej smukłe palce kreśliły wzory na jego klatce piersiowej, zostawiając blade, srebrne smugi, które lśniły w ostrym świetle h
















