Evelyn
Twarz Emilii zaczerwieniła się z gniewu i upokorzenia, gdy słowa Devona zawisły w powietrzu.
"Jak śmiesz odzywać się do mnie w ten sposób?" Głos Emilii drżał z emocji. "Moja rodzina jest sprzymierzona z twoją od pokoleń, Devon. A ty wolisz bronić tego... tego wyrzutka?"
Oczy Devona pozostały zimne, a jego głos opanowany. "Nie będę się powtarzał, Emilio. Twoje zachowanie jest niedopuszczalne
















