Evelyn
Po tygodniach remontu restauracja Lydii w końcu znów była otwarta. Wślizgnęliśmy się przez tylne drzwi i natychmiast uderzył w nas bogaty aromat grillowanego mięsa i ziół – ciepły i zachęcający, stanowiący ostry kontrast dla chłodnego nocnego powietrza na zewnątrz. Devon przytrzymał mi drzwi, a jego dłoń na chwilę spoczęła na krzyżu moich pleców, gdy wchodziłam do środka.
– Lydia! – zawołał
















