Devon
Właśnie namierzyłem lokalizację Lily, gdy zadzwonił mój telefon. Jej spanikowany głos uderzył we mnie jak cios w żołądek.
"Wujku Devonie! Przyjeżdżaj do opuszczonego wesołego miasteczka! Eve mnie uratowała, ale zemdlała!"
Krew zamarzła mi w żyłach. "Już jadę. Co się stało?"
"Jessica mnie porwała... Eve przyszła sama... walczyła ze wszystkimi... jej ramię strasznie krwawi!"
"Zostań z nią" – r
















