Evelyn
Słowa Devona — "Jesteś na moim terytorium" — odbijały się echem w moim umyśle, budząc coś, co od dawna drżemało głęboko we mnie. Mój wilk był niespokojny i podenerwowany pod jego spojrzeniem.
Odwróciłam wzrok pierwsza, nie mogąc znieść intensywności jego spojrzenia. Emanująca z niego energia Alfy sprawiała, że mój uśpiony wilk skomlał i krążył. To mnie zdezorientowało — a nawet przeraziło.
















