Evelyn
– Zatem może zadawałeś się z niewłaściwymi kobietami – odpowiedziałam chłodno. – Rozwiąż mnie, a będziemy mogli porozmawiać jak cywilizowani ludzie. To nie sprzyja negocjacjom.
Oczy Charlesa zwęziły się, a szkarłatny blask przybrał na sile. Przez chwilę myślałam, że skręci mi kark na miejscu. Zamiast tego roześmiał się – pustym, mrożącym krew w żyłach dźwiękiem, który odbił się echem po kab
















