Evelyn
Kiedy zorientowałam się, że grozi mi poważne niebezpieczeństwo, nocne powietrze na zewnątrz magazynu przeszyło naglące wycie. Moje ramię pulsowało bólem w miejscu, w którym wcześniej uderzył mnie Austin, ale zachowałam neutralny wyraz twarzy, gdy jeden z jego ludzi wpadł przez drzwi z paniką wypisaną na twarzy.
– Szefie, jesteśmy otoczeni! Wszędzie są wilkołaki!
Twarz Austina wykrzywiła się
















