Evelyn
– Skąd więc ma pani ten kod, panno Gray? – zapytał profesor Parker poważnym tonem. – Ten poziom szyfrowania wykracza poza możliwości większości magistrantów, a co dopiero studentów studiów licencjackich.
Moje myśli pędziły jak szalone. Nie mogłam przyznać, że jestem Aurorą – ta tożsamość chroniła nie tylko mnie, ale i całą Organizację Moonlight, a w konsekwencji także społeczność wilkołaków
















