Evelyn
Sala wykładowa od analizy matematycznej cicho brzęczała rozmowami, gdy studenci zajmowali swoje miejsca. Opadłam na ławkę, opierając głowę na złożonych ramionach. Po porannym spotkaniu z Samuelem nie pragnęłam niczego bardziej, niż stać się niewidzialną.
Zamknęłam oczy, udając, że śpię, aby uniknąć jakiejkolwiek szansy na kontakt wzrokowy. Głos profesora monotonnie rozwodził się nad pochodn
















