Gideon
Gdy noc dobiegała końca, a energia wydarzenia zaczęła słabnąć, wymknęłam się z tłumu gości. Rozmowa, którą przed chwilą odbyłam z Mordredem, wciąż dźwięczała mi w głowie, niczym echo, którego nie potrafiłam się pozbyć. Był serdeczny, a nawet uprzejmy – stał się nieoczekiwanym ukojeniem dla napięcia, które trzymało mnie przez cały wieczór.
Nasza rozmowa była lekka, z tego rodzaju, za którym
















