Tessa i Gideon
Tessa
Oddech Gideona był ciepły na mojej szyi, a słaby zapach whiskey i sosny wirował w małej, ciemnej przestrzeni między nami. Czułam, jak jego klatka piersiowa unosi się i opada przy moim ciele, i nie wiedziałam, co o tym myśleć.
Co gorsza, mój własny puls wcale nie pomagał, tłukąc się pod skórą tak głośno, że byłam pewna, iż to słyszy. Nie było żadnego powodu, bym się tak czuła.
















