Tessa
Weszłam do gabinetu Gideona i natychmiast uderzył mnie znajomy zapach jego wody kolońskiej. Siedział przy biurku, przeglądając stos papierów. Podniósł głowę, gdy drzwi za mną kliknęły, a jego oczy natychmiast odnalazły moje.
— Wzywałeś mnie? — zapytałam.
Wskazał na krzesło naprzeciwko biurka. — Usiądź.
Zawahałam się przez ułamek sekundy, zanim wykonałam polecenie. Było w nim coś, co wymuszał
















