To ogłoszenie uderzyło mnie niczym policzek.
Rozkoszowałam się rzadką chwilą spokoju przy porannej kawie, gdy zobaczyłam nagłówek:
„Muza Argentmoon, Vivienne, wprowadza własną luksusową linię modową”.
Artykuł był pełen pochwał dla nadchodzących projektów Vivienne, a ona sama dorzuciła mało subtelną uwagę o „znaczeniu zachowania elegancji w erze zbyt swobodnej mody”.
Było jasne, w kogo celowała.
Se
















