Gideon
Dystans między nami powiększał się z każdym dniem od tamtej nocy w moim gabinecie.
Kiedyś Tessa i ja potrafiliśmy zbudować niepewne zaufanie, a może nawet coś w rodzaju czułego porozumienia. Zdarzały nam się wpadki, jak tamtego dnia na korytarzu, po tym jak spoliczkowała swoją macochę, ale wciąż było między nami dobrze.
Ale teraz...
Krążyliśmy wokół siebie w domu niczym dwa statki mijające
















