Tessa
W chwili, gdy Gideon przekroczył próg, jego ostre spojrzenie natychmiast omiotło pobojowisko, jakie wraz z Maisie zrobiłyśmy w salonie. Tkaniny były rozwieszone na meblach, szpulki nici potoczyły się na podłogę, a wszędzie leżały porozrzucane kartki z kolorowymi projektami Maisie.
Uniósł brew, a na jego ustach zawisło pytanie, ale zanim zdążył je zadać, Maisie podbiegła do niego, chowając rą
















