Gideon
Poczułem się nieco lżej, gdy wszedłem do sali zabaw, natychmiast otoczony dźwiękiem dziecięcego śmiechu. Sama przestrzeń była ciepła i przytulna, pełna zabawek, książek i wygodnych mebli, na których dzieci mogły się bawić.
Maisie dostrzegła mnie niemal natychmiast, gwałtownie podnosząc głowę znad zabawy. Choć nie było mnie przy niej najwyżej pół godziny, wyglądała na wniebowziętą na mój wid
















